Statystyka

środa, 4 grudnia 2013

Rozdział 13 - Niektóre rzeczy się zmieniają.. może.

Nie mam zielonego pojęcia, o której chłopcy wrócili na górę. Gdy się obudziłam, cała piątka smacznie spała. Niby nic nie wiedziałam, ale.. warga Lou była rozcięta i miał miejscami zadrapania.. pobił się.. Harry.. wyglądał trochę lepiej, bo na jego twarzy było zadrapanie w okolicy czoła. O co poszło? Dla mnie to była trudna zagadka.
-Aa! - pisnęłam, gdy źle złapałam kulę, która pomaga mi chodzić, gdy mam gips. "Niezdara" to chyba moje drugie imię. Na cale szczęście nikogo nie obudziłam.
Powoli zeszłam na dół. Jeszcze tydzień i koniec z gipsem.. czy aby na pewno? Z tego co wiem, to już mam małe zaległości w szkole.. ale dam sobie radę. 15 minut później zaczęłam ( a właściwie, próbowałam) zrobić tosty. Chcąc nie chcąc byłam skazana aż ktoś stąd ruszy swoje 4 litery i zejdzie na dół. W czasie oczekiwania wzięłam jogurt, usiadłam na kanapie i napisałam do Kayli.
-Pobudka śpiochu ;D
-Eh.. siemka, dzięki wiesz, że właśnie spałam? A co się stało, że piszesz do mnie o godzinie czwartej rano :o ?
-Nie mogę spać :( W dodatku noga mnie swędzi w tym gipsie :(
-Oj biedna, co to za bójka pod londyńskim klubem wczoraj była?
- :o ale jaka bójka, możesz mnie oświecić?
-No ta u Ciebie. Jakiś facet chyba przystawiał się do Eleanor, potem coś tam się stało, że Louis pobił się z tamtym kolesiem, a do tego dołączył Harry..
-Serio :o? Ja nic nie wiem (wiem, tylko że się pobili.. ale to? o boże..)
-Może Ci nie powiedzieli?
-No nie mówili mi nic.. co tam słychać u Adama? (Adam - przyjaciel Weroniki i Kayli ze szkoły)
-Ee.. taka tam para z nas ^^
-Uu no to powodzenia :D
-Dzięki :D ej, a jak mieszkasz z 1D w jednym pokoju, to masz powieszony plakat TW? =D
-Mam ^ ^ na jeden mi pozwolili :) Jak tam w szkole? Dużo mnie ominęło?
-Nie wiele, a ty, do jakiej klasy chodzisz? Bo. mi. nie. mówiłaś -_-
-Nie obrażaj się.. do klasy gastronomicznej :D...
Popisałyśmy jeszcze trochę, aż do momentu, gdy Kayla napisała, że na MTV Live leci teledysk The Wanted - Walks like Rihanna. My to zawsze mamy szczęście do ulubionego zespołu. Hmm.. czy to przypadek? Nie sądzę. Jakąś chwilę później usłyszałam, że ktoś powoli schodzi po schodach.
-(ziew) Weronika ty już nie śpisz? - zapytał zaspany Lou. Na jego widok chciało mi się śmiać. Ach te jego potargane włosy. Tuż za nim zszedł Harry. Tarzan! :)
-Cześć
-Cześć Tarzan - zaśmiałam się.
-Serio? - podrapał się po głowie.
-Tak, spójrz na siebie w lustrze... she can't sing, she can't dance, but who cares, she walks like Rihanna.. - po tym jak zaśpiewałam wybuchłam śmiechem. Dobry humor mi dzisiaj dopisuje, to muszę przyznać.
Po 10 minutach obydwoje dołączyli do mnie na kanapę.
-To co oglądamy? - zapytał Harry.
-MTV Live - odparłam i zawiesiłam głowę do tyłu tak, że moje brązowe włosy prawie dosięgały podłogi. Że akurat wtedy na dół schodziła moja mama z resztą zespołu. Emm.. no trochę dziwnie wyglądałam szczerze mówiąc.
-Wera, co ty robisz?
-Aa.. - nie odpowiedziałam bo w tym momencie ktoś, a dokładniej dwa ktosie zaczęli mnie łaskotać. -P..przestańcie - wydukałam płacząc ze śmiechu.
-Jak nie zamierzasz powiedzieć jedno słowo, które.. - Louis chciał powiedzieć dalej, ale przerwałam mu.
-Hmm.. masz na myśli "Larry"? - gdy podniosłam głowę do góry i spojrzałam na Harrego i Lou.. wiedziałam, że mam przechlapane. Jak zwykle zaczęli mnie gonić.. pff.. dzieci :D
      Minął tydzień.. "w końcu ściągnęli mi ten głupi gips. Jeśli chodzi o tamtą bójkę, to było jak napisała Kayla. Facet przystawiał się do El, Lou się to nie spodobało, no i.. pobili się. A przy okazji.. wiele razy spotkałam The Wanted (ku mojej uciesze)..."
-Pani Maj, czy może powie nam pani o czym przed chwilą mówiłam? - wyrwała mnie z myśli nauczycielka. Jak bardzo mam przechlapane?
-Ee.. - zaczęłam się jąkać, ale ktoś z tyłu klasy zabrał głos.
-Czy nie widzi pani, że nasza Weronika, po tym nieszczęśliwym wypadku jest lekko zdezorientowana? Na dzień dzisiejszy dałbym jej spokój, a i wracając do pytania. Mówiła pani o nasionach strączkowych. - Łaał.. zatkała mnie wypowiedź Kevina. Ja.. nigdy bym tego nie zrobiła.
-No dobrze panie Willson, wybronił pan swoją koleżankę, ale następnych zajęciach nie będzie taryfy ulgowej. Siadaj.
-Dzięki - szepnęłam do bruneta.
-Ee tam nie ma sprawy. Byłaś zajęta, więc Ci pomogłem - uśmiechnął się.
Po tej lekcji.. rozmawiałam cały czas z Kevinem i.. (proszę o werble..) on jest fanem The Wanted! Naprawdę się ucieszyłam, bo.. większość dziewczyn to są Directionerki...
O dziwo, na ostatniej lekcji (wychowawcza) podśpiewywaliśmy sobie piosenki TW. Dowiedziałam się, że jego ulubionym singlem jest "Warzone" ^^ To jest bardzo ciekawe (no.. dla mnie tak). Nie wiem, ale.. jutrzejszy dzień w szkole będzie super. W końcu jakiś fan mojego ulubionego zespołu, a nie 1D.
Gdy wyszłam ze szkoły, to ku mojemu zdziwieniu.. na parkingu stał Louis.
-Co ty tu robisz? - zapytałam.
-Ekhem, co my tu robimy, spójrz - przyjrzałam się i.. za zaciemnionymi szybami zauważyłam Nialla i Hazze.
-Ale.. wy nie macie jakiś prób czy coś? Ja nie potrzebuję opiekunów, serio..
-Potrzebujesz - nagle przede mną wyrósł Harry. Ja mam na zawał paść?
-Nie.. wybaczcie, ale.. wracam z Kevinem. - obróciłam się w stronę kolegi, który nadal czekał.
-Kevin? Kto to Kevin? - Uu Harry, czyżby wyczuwam u Ciebie zazdrość?
-Mój kolega z klasy, również fan TW, sorrki, ale..
-Stój! - loczek złapał mnie za rękę. Nie podoba mi się to...
-Harry, ja muszę iść.. - wyrwałam mu się.
-Nie.
-Ale..
-Właź do samochodu! - podniósł na mnie głos. Że co? No to niech nie liczy na pozytywny efekt tego.
-Nie chcę! - krzyknęłam i zrobiłam krok do tyłu. Tego już za wiele.


Co się wydarzy dalej? Jak przebiegnie kłótnia Harrego i Wery? Czy dojdzie do czegoś więcej? To już w Rozdziale 14, który pojawi się jak zwykle w niedzielę :)
Pam pam pam. Jak ja lubię przerywać w takich momentach ^^ No cóż.. na dalszy rozwój akcji musicie cierpliwie poczekać.
Hmm.. niektórzy piszą, że 13 rozdział jest trochę pechowy.. nie wiem jak to jest z tym moim, ale.. tak chyba za dużo dialogów jest w tym rozdziale.. i ogólnie..
no cóż.. opinia należy do was. Także.. były sugestie abym dodawała częściej rozdziały, ale.. zwyczajnie nie mam czasu. Po za tym opowiadaniem, piszę drugie na wattpadzie, oraz jak sami wiecie.. szkoła też zajmuje dużo czasu.
Do niedzieli ♥

1 komentarz:

Szablon by S1K